"W Egipcie spędziłem tydzień" - opowiada "Faktowi" Ivan. Do słonecznego kraju pojechał ze swoim menedżerem Krzysztofem Boguckim. W miejscowości Hurghada mieszkali w czterogwiazdkowym hotelu Arabella.

"Było super. Odpocząłem za wszystkie czasy" - mówi zrelaksowany Komarenko. "Nie odpuściłem żadnej turystycznej atrakcji! Byłem na rejsie po Morzu Czerwonym, zwiedzałem wszystkie możliwe miejsca, robiłem egzotyczne zakupy i paliłem fajkę wodną" - dodaje. Ivanowi atmosfera Egiptu spodobała się do tego stopnia, że kupił sobie nawet oryginalny arabski strój i paradował w nim po hotelu.

Ivan nie mógł też narzekać na brak zainteresowania ze strony płci pięknej. Wykonawca "Czarnych oczu" oblegany był przez fanki, chętne, by robić sobie z nim zdjęcia - relacjonuje bulwarówka.