Takiego uczucia można tylko pozazdrościć. Hanna Smoktunowicz i Tomasz Lis to dowód, że swą drugą połowę jabłka można znaleźć. I czasami warto na nią czekać nawet wiele lat. Chyba niewielu panów może usłyszeć od swej ukochanej, że jest dla niej najwyższą wygraną. A właśnie Tomek jest dla Hani jak szóstka trafiona w totolotka - pisze "Fakt".
Wokół pięknej dziennikarki i Lisa burza nie cichnie od wielu dni. Najpierw za sprawą głośnego odejścia tej dwójki z Polsatu, potem dzięki wywiadowi Lisa dla kolorowego magazynu, w którym po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o uczuciu, jakie łączy go z Hanną. Teraz Smoktunowicz mówi o miłości do Tomasza.
"Mam szczęście, jestem z fantastycznym mężczyzną" - wyznaje dziennikarka i nazywa Tomasza szóstką trafioną w totolotka. Po odejściu z Polsatu oboje mają teraz więcej czasu dla siebie i swoich dzieci z poprzednich związków.
Ostatnio cała szóstka - Tomasz, Hanna, Iga, Pola, Julka i Ania - spędzała słoneczne popołudnie, spacerując po warszawskich Łazienkach - czytamy w "Fakcie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane