To się nazywa fanaberia. W hotelu Fortess na Sri Lance może zjeść deser udekorowany 80-karatowym akwamarynem. Wystarczy zapłacić… 14,5 tysiąca dolarów.
Jak smakuje to cudo? Jak zwyczajny tort owocowy z dodatkiem zabajone i likieru Iris cream. Nie smak jest tu jednak najważniejszy. Twórcy tego ekstrawaganckiego i - jak sami twierdzą -
najdroższego na świecie przysmaku postawili przede wszystkim na walory estetyczne.
Oprócz szlachetnego kamienia deser ozdabia wymyślna rzeźba z czekolady. Nawiązuje ona do miejscowej tradycji i przedstawia rybaka wspinającego się na pal.
Jak na razie jednak ani rybak, ani torcik owocowy, ani nawet drogocenny kamień nie skusiły żadnego miliardera. Deser wciąż czeka na pierwszego smakosza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|