Sądziła, że spędzi przyjemny wieczór w swoim nowojorskim apartamencie, a wywołała... panikę sąsiadów. Gdy aktorka Renee Zellweger, znana z ról niesfornej Bridget Jones, rozpalała w kominku, nawet się nie spodziewała, że za moment w jej luksusowym mieszkania stawi się... brygada strażaków.
Sąsiedzi, którzy poczuli dym, natychmiast zadzwonili po strażaków. A ci, niewiele myśląc, wpadli do apartamentu gwiazdy i - choć pożaru nie było - ugasili ogień w kominku. Filmowa Bridget Jones najpierw była zaskoczona, ale potem zaczęła się śmiać i żartować ze strażakami.
Ratownicy sprawdzili instalację w całym apartamencie. I poradzili Renee, by na wszelki wypadek ostrzegała sąsiadów, zanim rozpali w kominku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|