Dziennik Gazeta Prawana logo

Quentin Tarantino wracał z imprezy autostopem

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dla amerykańskiego reżysera Quentina Tarantino nie ma sytuacji bez wyjścia. Po mocno zakrapianej imprezie charytatywnej w Liverpoolu Quentin zgubił się i dojechał do domu... autostopem.

Tarantino chciał być bardzo hojny i wydał na alkohol ponad tysiąc funtów. Odbiło się to jednak niekorzystnie na jego organizmie. Amerykański reżyser ulotnił się z imprezy o godzinie 3.30, ale kompletnie stracił orientację w terenie.

Czekał na swojego kierowcę, ale zniecierpliwiony postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Zatrzymał ciężarówkę, a kierowca ochoczo zgodził się na podwiezienie go do domu. "Jak mnie zobaczył, to wyrecytował moje imię i nazwisko, przybiliśmy piątkę i zaczęliśmy rozmawiać. Człowieku, mieliśmy kupę dobrej zabawy z tym kolesiem z ciężarówki. W Liverpoolu ludzie są naprawdę bardzo przyjaźni" - opowiadał później w jednym z wywiadów rozbawiony Quentin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj