Królowa Elfów z "Władcy Pierścieni" znika z wielkiego ekranu. Cate Blanchett od grania w filmach woli opiekę nad dwójką dzieci. Do tego aktorka chciałaby urodzić kolejne dziecko. A zegar biologiczny tyka - gwiazda ma prawie 40 lat.
Synowie aktorki, Dashiell i Roman, to teraz kilkuletni chłopcy. Rozumieją coraz więcej i są bardzo ciekawi świata. Cate chce go im pokazywać i objaśniać, a przesiadując na planie filmowym, nie miałaby na to czasu.
Dlatego, mając do wyboru pracę albo rodzinę, Blanchett stawia na rodzinę. Aktorka wiele już osiągnęła - zdobyła Oscara, zagrała kilka świetnych ról. Spokojnie może więc iść na aktorską emeryturę.
Cate będzie teraz tak zajęta, że nie da nawet rady grać w australijskim teatrze, który prowadzi jej mąż. Obiecuje jednak, że wywiąże się ze wszystkich podpisanych już kontraktów, m.in. wystąpi jeszcze w filmie o Bobie Dylanie. A potem, niczym grana przez nią królowa Elfów, odpłynie ze świata filmu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|