Dziennik Gazeta Prawana logo

Nikt nie chce zatrudnić Urbańskiego

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stacje telewizyjne wcale nie biją się o Huberta Urbańskiego. Choć szefowie dwóch konkurencyjnych telewizji chcieliby z nim współpracować, na razie o konkretach nie ma mowy. Podchodzą do niego z rezerwą, bo nagle stał się prezenterem bardzo kosztownym. Podobno życzył sobie 50 tys. zł za jeden odcinek "Tańca z gwiazdami". Ta astronomiczna kwota może odstraszyć stacje telewizyjne i zamknąć mu drzwi do kariery - twierdzi "Fakt".

Najwyraźniej nie martwi się, z czego będzie żyć. "Fakt" dowiedział się, że kilka dni po wielkim trzęsieniu ziemi, jakim było rozstanie z "Tańcem z gwiazdami", Hubert Urbański wsiadł do samolotu. Odleciał w niewiadomym kierunku. Podobno zrobił sobie urlop, by ukoić skołatane nerwy po ostatnich przejściach.

Dwa dni przed rozpoczęciem szóstej edycji "Tańca z gwiazdami" prezenter zażądał podwyżki. Z 30 do 50 tysięcy za kilka godzin pracy. Żądanie spadło na TVN jak grom z jasnego nieba. Pertraktacje trwały do ostatniej chwili. I zakończyły się porażką Urbańskiego. Prezenter musiał skapitulować. W niedzielny wieczór obok Katarzyny Skrzyneckiej pojawił się Piotr Gąsowski - donosi "Fakt".

Po odejściu Huberta Urbańskiego z TVN spekulowano, że ma on pracować w publicznej telewizji. Przypuszczano, że być może będzie prowadzić legendarny teleturniej "Koło fortuny", który TVP zamierza wskrzesić. "Oczywiście, że jesteśmy otwarci na współpracę z Hubertem Urbańskim, ale żadnych rozmów jeszcze nie podjęliśmy" - wyjaśnia nam Aneta Wrona, rzecznik prasowy TVP. Polsat, podobnie jak TVP, nie mówi Urbańskiemu "nie". Jednak Nina Terentiew, dyrektor programowa tej telewizji, uważa, że oczekiwania finansowe Urbańskiego są zbyt wygórowane - twierdzi "Fakt".

A może Urbański wróci do swoich studenckich pasji? Zanim zaczął pracować w mediach, na Uniwersytecie Warszawskim studiował przez rok filologię indyjską. Później postanowił zostać aktorem. Jest absolwentem Wydziału Aktorskiego PWST w Warszawie. Warto więc, by zakręcił się koło jakiejś telenoweli - radzi "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj