Hubert Urbański, tuż przed rozpoczęciem VI edycji "Tańca z gwiazdami", z hukiem wyleciał z TVN - przypomina "Fakt". Od tej pory nie pojawił się w żadnej innej stacji. Sam prezenter, pytany o swoje plany, milczy jak zaklęty.
"Nie mam nic do dodania oprócz tego, co napisałem na swojej stronie internetowej" - ucina rozmowę. W internecie znajdujemy natomiast tylko informację, że Urbański jeszcze zaskoczy widzów udziałem w nowych projektach. Jakich? Tego Hubert nie chce powiedzieć.
Jakie są szanse, że Hubert dostanie nową pracę? - zastanawia się "Fakt". Na razie znikome. Stawka, jaką "zaśpiewał" dla siebie w TVN, działa jak straszak dla szefów pozostałych telewizji. Pazerność Urbańskiego okazała się dla niego samego zgubna.
Może kiedy ochłonie i stwierdzi, że może pracować za mniej niż 50 tys. zł miesięcznie, wróci na mały ekran - pisze "Fakt".