Brad i jego piękna partnerka, Angelina Jolie, wrócili z jednej ze swoich podróży. Włączyli telewizor, a tam dziedziczka hotelarskiej fortuny. Pitt od razu złapał za pilota i wyłączył obraz. Bo nie mógł znieść, że telewizja - zamiast pokazywać ważne rzeczy - pokazuje miernoty.
Potem mówił znajomym, że to, co robi Paris, jest obrzydliwe. Bo chce osiągnąć popularność wyłącznie przez imprezy i łamanie prawa, zamiast pomagać innym czy zrobić coś porządnego dla sztuki.
Ale może przez aktora po prostu przemawia zazdrość? Bo ostatnio o Paris słychać w mediach o wiele więcej niż o nim.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
