Kim Kardashian kilka dni temu została obrzucona przez aktywistkę na rzecz praw zwierząt zwykłą mąką. Swoim zwyczajem ma zamiar zrobić z tego wydarzenia incydent o międzynarodowym znaczeniu.

Reklama

Na swoim koncie na Twitterze zastanawia się, co by było, gdyby ta osoba miała jakąś groźną broń?

- Co by było, gdyby to była jakaś inna substancja? (...) Byłam przerażona! Na pewno podejmę działania w kierunku rozwiązania tej sprawy. Nie można tego tak zostawić! - pisze celebrytka.

Może powinna zwrócić się do organizacji broniącej praw człowieka?