Do tej pory najwięcej informacji o rozstaniu znanej pary przedostawało się do mediów za sprawą samego Seala. Piosenkarz wykorzystał problemy rodzinne do promocji swojego ósmego studyjnego albumu, zwierzając się publicznie na temat separacji.

Reklama

Heidi Klum dotychczas nie zabrała głosu w sprawie rozpadu swojego małżeństwa, postanowiła jednak przerwać milczenie udzielając wywiadu magazynowi "Elle", który ukaże się w kwietniu.

- Przez emocje, które mną szargają czuję się jakbym była w samym środku tornada. Do tego wszyscy wokoło jakby oszaleli, mówią na temat rozstania różne rzeczy, a ja nie mam na to wpływu. I to jest kolejne tornado - mówi Klum.

- Jest ciężko, ale takie jest życie. Ciosy nadchodzą nawet z tej strony, z której się nie spodziewałam - dodaje.

Niemiecka modelka i były aniołek Victoria's Secret przyznaje, że od pewnego czasu w jej małżeństwie nie było tak kolorowo, coraz bardziej oddalali się od siebie z mężem. Zmagali się także z problemami, o których nie chce mówić publicznie.

- Nie wszystkim należy się dzielić z całym światem i nie o wszystkich wydarzeniach mówi się publicznie. Zazwyczaj ujawniamy tylko te niesamowite i pozytywne informacje. Ja naprawdę nie chcę się zwierzać na temat mojego prywatnego życia. Chce ruszyć z miejsca i pójść do przodu, z moim życiem, moją rodziną i biznesem - wyznaje Klum.

Supermodelka ma dość plotek na temat jej małżeńskich problemów. Chwilami czuje się bezsilna wobec mediów, które nie przestają doszukiwać się przyczyn rozwodu.

- Tyle rzeczy zostało już powiedzianych o nas, o nim i o mnie, ale nie zamierzam ich komentować. Nie zawsze można zadzwonić i udowodnić, że to co piszą jest nieprawdą - mówi Heidi.

Najbardziej żałuje tego, że mimo wspólnych uzgodnień z byłym mężem o zachowaniu w tajemnicy ich prywatnych spraw, Seal bez końca zabiera głos w tej sprawie. Jej zdaniem postronni ludzie nie muszą wiedzieć, kto czemu jest winien i kto co zrobił.

- Nie chcę mówić ani pozytywnie, ani negatywnie na temat wzlotów i upadków w naszym małżeństwie. Każda para przechodzi kryzysy. Niestety, jesteśmy osobami publicznymi, więc wszystko jest komentowane na forum - podkreśla.