Edyta Górniak napisała po śmierci Houston na swoim profilu na Facebooku:

- Boże mój!! Dlaczego?! Dlaczego, pytam?! Straciliśmy najpiękniejszy głos świata. Takiego ziemia już nie urodzi. Jestem zrozpaczona... Była. Nie ma. Koniec.

Nie od dziś wiadomo, że Górniak to wyjątkowo wrażliwy człowiek. Jednak śmierć gwiazdy wstrząsnęła nią do tego stopnia, że nie przyszła 13 lutego do "Pytania na śniadanie".

Gwiazda nie podała przyczyny swojej absencji w programie, jednak tabloid twierdzi, że była pogrążona w smutku i żałobie.

Jak czytamy w "Fakcie":

- Edyta była tak wstrząśnięta traumatyczną wiadomością, że jej współpracownicy bali się, czy gwiazda będzie w stanie spotkać się z fanami w Empiku, gdzie 14 lutego podpisywała swój nowy krążek. Na szczęście impreza się odbyła. I choć z twarzy piosenkarki nie znikał uśmiech, osoby z jej otoczenia wiedzą, że jej serce krwawiło.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Gessler nie boi się konkurencji"