Małgorzata Socha na własnej skórze odczuła, że zawód aktora nie należy do najstabilniejszych. W rozmowie z Piotrem Najsztubem wspomina czas po zagraniu w filmie Janusza Majewskiego "Po sezonie". - wspomina swą młodzieńczą naiwność.
Tymczasem rzeczywistość okazała się brutalna. Propozycje się nie pojawiały, a jedyne role, jakie wówczas grała Socha, to były epizody w spektaklach Teatru Ateneum. - wyznaje.
Jak sobie dawała radę? Jak sama mówi, nie tak najgorzej. Choć, jak przyznaje, była agentem . Zdarzało się, że ktoś rozpoznawał jej twarz. Padały pytania: "Czy my panią skądś nie znamy?" - opowiada. Potem jednak udało się jej - jak mówi - złapać rolę i wrócić do zarabiania na życie aktorstwem.
Socha zapewnia jednak, że użalanie się nad sobą nie leży w jej naturze. - mówiła aktorka i jednocześnie - co, jak dodała, nie jest bez znaczenia - córka pilota wojskowego.