42-letnia aktorka i piosenkarka spotyka się obecnie z osiemnaście lat młodszym tancerzem Casperem Smartem, ale po trzech nieudanych małżeństwach obawia się myśleć poważnie o nowym związku. W najbliższym czasie zamierza trzymać się z daleka od ołtarza.

Zapytana przez Matta Lauera, gospodarza amerykańskiego talk-show "Today", czy wyjdzie ponownie za mąż, odpowiedziała:

- Nie wiem, naprawdę nie wiem. Zobaczymy. To nie jest jeszcze czas, by o tym myśleć. Rany po ostatnim rozstaniu są zbyt świeże.

Jak widać, nie wykluczyła definitywnie takiej możliwości.

Gwiazda rozwiodła się z Marcem Anthonym, amerykańskim piosenkarzem o portorykańskich korzeniach, w lipcu zeszłego roku, po siedmiu latach małżeństwa. Mają dwoje dzieci, syna Maxa i córkę Emme. Mimo rozstania nadal łączą ich prawie 4-letnie bliźniaki i wspólny projekt telewizyjny.

Byli małżonkowie pracują od dłuższego czasu nad show "Q'Viva - The Chosen". Artyści są gospodarzami programu i odpowiadają za jego produkcję.

Biorąc pod uwagę częstotliwość spotkań Lopez z Anthonym, aktualny partner piosenkarki może czuć się niekomfortowo, zwłaszcza że panowie nie darzą się zbytnią sympatią.

24-letniemu tancerzowi zapewne nie łatwo słuchać, jak ukochana publicznie wspomina ojca swoich dzieci.

- Marc i ja byliśmy przyjaciółmi zanim się jeszcze pobraliśmy. Byliśmy przyjaciółmi od lat i zawsze się kochaliśmy. Pracowaliśmy razem odkąd pamiętam, więc dalsza współpraca nie była dla nas niczym nienaturalnym - tak JLo oceniła swoje relacje z byłym mężem.

- Oczywiście mamy też wspólne dzieci, wiec Marc zawsze będzie obecny w moim życiu - dodała.

Znajomi z otoczenia Jennifer mówią, że to właśnie związek ze Smartem wpłynął na poprawę relacji rodziców Maxa i Emme. Piosenkarka znowu jest szczęśliwa i dzięki temu może podejść do wydarzeń z przeszłości z większym dystansem. Może jest jednak choć cień szansy, że założy białą suknię po raz czwarty.