60-letni aktor Robin Williams ujawnił, że jego najmniej ulubionym zwierzęciem jest fretka, ponieważ jest to irytujące stworzenie. Jednocześnie dziwi się, że niektórzy ludzie postrzegają te istoty jako "sympatyczne łasice".

Reklama

- Fretka jest najbardziej irytującym stworzeniem jakie znam. Nienawidzę fretek! Nie wiem jakim cudem niektórzy ludzie postrzegają je jako sympatyczne łasice - powiedział Williams dla magazynu Empire.

Popularny aktor przyznał, że podobnie jak fretek, tak samo nie lubi szynszyli.

- Wiele lat temu mój przyjaciel miał fretkę którą nazwał Ranchi-Franchment, lecz ta była całkiem słodka. Ale inny znajomy miał szynszylę, która była tak irytująca jak fretki. Nie lubię tych zwierząt - dodaje aktor.

Robin Williams użyczył swego głosu w filmie "Tupot Małych Stóp 2". Od 2 grudnia możemy go oglądać w polskich kinach.