Hubert Urbański postanowił kupić żonie piękną torebkę na gwiazdkę. Zabrał ze sobą do sklepu dwuletnią córkę Stefanię. No i się zaczęło!

Stefania zaczęła wypróbowywać na tacie różne sztuczki, a wiadomo, że znudzonemu dziecku do głowy wpadają najdziwniejsze pomysły!

Jednak prezenter szybko wybrnął z kłopotu. Jak czytamy w "Fakcie":

- Cierpliwie czekał, aż córeczka się wyszaleje. Trzeba jednak przyznać, że mała odniosła sukces, bo dziennikarz dość szybko zdecydował się na zakup. Później wręczył córeczce kupiony prezent, żeby zaniosła go do samochodu. Na twarzy małej Stefanii pojawił się radosny uśmiech, a na twarzy jej taty wyraźna ulga.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Katie Holmes jest zmęczona"