W szczerej rozmowie z "Faktem" Janusz Rewiński przyznaje, że nie ma dla niego propozycji pracy i jego jedynym zajęciem od jakiegoś czasu jest uprawianie ziemi i hodowla królików.

Reklama

Znamy go z filmów, seriali i telewizyjnych widowisk. Niezapomniany „Siara” w Killerze, „Misiek” w Kabarecie Olgi Lipińskiej czy bosman Bank w „Podróżach pana Kleksa”. Przez lata występował w kabarecie Tey, ma na swoim koncie liczne role w serialach. Ale wiele wskazuje na to, że to przeszłość – ostatnia rola filmowa Rewińskiego to rok 2007 („Ryś”), a jego program telewizyjny „Siara w kuluarach” został zdjęty z anteny w roku 2010 zaledwie po czterech pierwszych odcinkach...

– Nie dostaję żadnych propozycji. Ani w filmie, ani w serialu. Absolutnie żadnych... – mówi w rozmowie z "Faktem" pan Janusz. A swoje zwolnienie z telewizji komentuje: – Miałem podpisany kontrakt na sześć odcinków programu „Siara w kuluarach”, ale po czterech odcinkach w telewizji pojawił się nowy prezes i... mnie zwolnił. Nie dostałem słowa wytłumaczenia.

Choć chciałby wykonywać zawód aktora, Janusz Rewiński ma pomysł na siebie. Ma 12 hektarów ziemi na Mazowszu, uprawia tam rolę i hoduje króliki. – Nie mam innych możliwości – mówi Rewiński. – W tej chwili uprawiam piękny zawód rolnika na wsi mazowieckiej. Trafiłem więc z roli na rolę, prawidłowo – dodaje z humorem. I tylko tych fantastycznych aktorskich kreacji żal...

>>> To będzie ogromny bobas Ani Muchy