Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyjaciele dawali mu zaledwie pół roku życia...

19 kwietnia 2011, 12:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Russel Brand
Russel Brand/AP
Russell Brand twierdzi, że gdyby w przeszłości nie udał się na odwyk, dziś prawdopodobnie nie byłoby go już wśród żywych.

Aktor, który od sześciu lat żyje w trzeźwości, szczerze opowiedział o trudnych czasach walki z uzależnieniem od narkotyków.

- Pewnego dnia mój przyjaciel John Noel powiedział: "Musisz przestać brać, bo inaczej za pół roku będziesz w więzieniu, w zakładzie dla czubków albo na cmentarzu" - wspomina Brand. - On był pierwszą osobą, która mi to uświadomiła. Z drugiej strony leczenie wcale mi się nie uśmiechało. Człowiek uzależniony musi sam podjąć decyzję o odwyku. Musi naprawdę czuć, że tego chce. Ja nie bardzo chciałem. Gdy oznajmiłem, że nie podoba mi się ten pomysł, John zarządził: "Idziesz i już".

Dorobek Russella Branda zamyka film "Hop", w którym aktor użyczył głosu postaci Zajączka Wielkanocnego. Obraz w polskiej wersji językowej wszedł do naszych kin 1 kwietnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj