Jak donosi tygodnik "Na Żywo", cytując wypowiedź kolego Antka z warszawskiego liceum im. Hugona Kołłątaja:

Reklama

- Gdy Antek dorastał, dał się rodzicom we znaki. Wagarował, uciekał z domu. Matka i ojciec wierzyli, że to chwilowe kłopoty, ale nie obeszło się bez pomocy psychologa.