Katarzyna Skrzynecka i jej mąż Marcin Łopucki znowu to
zrobili i dali się sfotografować w jednej z warszawskich galerii
handlowych. Złośliwi zaczynają podejrzewać, że para tam mieszka.
Jak czytamy w "Fakcie":
- Wszystkim tym, którzy mają za złe Kasi Skrzyneckiej i Marcinowi Łopuckiemu buszowanie po handlowych galeriach, musimy powiedzieć: Koniec tych żartów! Nie macie z czego się śmiać!
Wszak piosenkarka i kulturysta nie robią niczego złego! Mają pieniądze, to je wydają i chwała im za to, że robią to w Polsce, a nie za granicą. Przynajmniej napędzają trochę naszą gospodarkę, a nie tak jak jacyś nowobogaccy, lecą od razu z każdą złotówką do Paryża czy Londynu po byle fatałaszek.
Cieszy nas też polepszający się stan zdrowia piosenkarki, która chodzi już o własnych siłach i nie musi sobie pomagać kulami. Jak widać buszowanie po handlowych galeriach zdrowiu nie szkodzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Tematy: Katarzyna Skrzynecka
Zobacz
|