"Gwiezdne Wojny" będą w kosmosie. Bo NASA, by upamiętnić 30. urodziny najpopularniejszego filmu SF, zgodziła się, by wahadłowiec Discovery zabrał w kosmos miecz świetlny, którym Mark Hamil jako Luke Skywalker walczył z lordem Vaderem.
To będzie prawdziwa uroczystość. W Kalifornii miecz do samolotu zaniesie Chewbacca, jedna z filmowych postaci. Na lotnisku w Houston pracownicy NASA wyniosą go w eskorcie imperialnych szturmowców. Potem miecz trafi już prosto do wahadłowca. Jednak nie skończy się tylko na locie w kosmos. Astronauci, gdy prom kosmiczny trafi na orbitę, wyrzucą gadżet z promu. Tak, by latał dookoła naszej planety.
Skąd ta cała pompa? Bo NASA jest wdzięczna Lucasowi. Film o kosmicznych przygodach zachęcił niejedną osobę, by wstąpiła do pracy w kosmicznej agencji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|