Były narzeczony Kate Moss Pete Doherty myślał chyba, że skoro jest sławny, to może być bezkarny. Beztrosko wyrzucał śmieci przez okno samochodu. Ale wszystko widzieli policjanci. Piosenkarz się mocno zdziwił, gdy potraktowali go jak zwykłego obywatela i wypisali mandat na 100 funtów (ok. 560 zł).
Doherty próbował tłumaczyć policjantom, że to nie jego śmieci, a tak w ogóle to przecież tylko jeden mały woreczek. Ale funkcjonariusze nie słuchali jego wykrętów. Od razu sięgnęli po bloczek i wystawili mandacik. Pogrozili rockersowi, że powinien uważać, bo już i tak ma kopoty z prawem za kokainę.
Co ciekawe, Doherty podpadł, jadąc do kliniki odwykowej. Gwiazdor chciał dobrze i zapisał do kliniki odwykowej. Ale naraził się, jeszcze nim dotarł do szpitala.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane