Pete'a o pomoc poprosił ojciec dziewczynki. Szykował jej urodziny i chciał zrobić wielką niespodziankę. Dlatego, jak pisze "The Sun", spotkał się z gwiazdorem. Obiecał mu całe sto funtów, jeśli tylko zaśpiewa dla dziewczynki.
Pete'a nie trzeba było długo prosić. Zjawił się na imprezie, zaśpiewał kilka swoich piosenek i pobawił się z gośćmi. Okazał się prawdziwą duszą towarzystwa.
A porównując jego stawki z np. trzema milionami funtów (ponad 12 milionów zł), których zażądała Celine Dion od sułtana Brunei za koncert, widać, że Pete to swój chłop i nie robi z siebie megagwiazdy.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
