Britney Spears ma już dosyć śpiewania. Woli być kelnerką. Jednak nie byle gdzie, a w luksusowym klubie "Les Deux" w Los Angeles. Marzy, by w seksownym gorseciku i szpileczkach roznosić po sali drinki.
Gwiazda pop znów szaleje. Tym razem, gdy wpadła do lokalu dla hollywoodzkich sław od razu zaczęła zazdrościć kelnerkom. Widziała, jak wzrok każdego faceta podąża za kołyszącymi bioderkami pięknościami. Postanowiła więc, że ona też chce być kelnerką.
Od razu poszła do jednego z kierowników. Ten kazał jej wypełnić podanie o pracę, a potem wziął ją na rozmowę. Potem powiedział, że musi pogadać z resztą właścicieli, ale raczej problemu być nie powinno. Tak więc, jeśli jej nowa piosenka "Get Back" okaże się klapą, to piosenkarka będzie roznosić drinki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|