Czy potomkowie Wikingów to małe dziewczynki, które boją się pająków? Na to wygląda. Bo pracownicy szwedzkiej fabryki Volvo nie chcą składać ciężarówek, których kabiny przyjeżdżają z Brazylii. Wszystko dlatego, że czają się w nich włochate owady.
"Uaaaa! Szefie, boję się, tu jest pająk" - krzyczą pewnie pracownicy fabryki w Umea, na północ od Sztokholmu. Zwierzaki są duże - mają po osiem centymetrów długości i są włochate. Nic więc dziwnego, że każdy się boi. Nawet Szwedzi, którzy zapowiedzieli, że ciężarówek składać nie będą, dopóki kierownictwo czegoś nie zrobi. Bo nie wiadomo, czy pająki nie są jadowite i czy ich ukąszenie nie jest groźne.
Dlatego gdy tylko kabiny trafiają do fabryki, są spłukiwane wodą pod dużym ciśnieniem. W ten sposób pająki znikają z przywiezionych części i pracownicy mogą spokojnie montować auta.
Szwedzi poprosili dostawcę z Brazylii, by postępował zgodnie z zamówieniem i przysyłał same kabiny, bez żywej zawartości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl