Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukradli sejf... wózkiem widłowym

13 października 2007, 16:05
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Co ma zrobić złodziej, który nie umie szybko otwierać sejfu, a kusi go bankowa forsa? Zrobić to samo, co szajka z miasta Van Buren, w stanie Arkansas (USA). Wybić dziurę w ścianie, wjechać do środka wózkiem widłowym i wywieźć sejf.

Wózek widłowy oczywiście też był kradziony, no bo po co kupować, jak tuż obok banku jest plac budowy. A policjanci z niedowierzaniem kręcą głowami. Bo takie napady przypominają im czasy Dzikiego Zachodu, gdy bandyci albo wysadzali kasę pancerną dynamitem, albo wywozili ją na wozie.

Sam napad był przygotowany w najdrobniejszych szczegółach. Gdy rabusie weszli do banku, od razu przekręcili kamery ochrony. Z zuchwałego napadu nie ma więc filmu. Rabusie szybko wywieźli sejf i zniknęli. A policja nie ma żadnego śladu, by zacząć tropić bandytów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj