Joe Chestnut to nowy bohater Ameryki. W nowojorskim konkursie pożarł 66 hot dogów w 12 minut i pokonał wielokrotnego mistrza świata Takeru Kobayashiego, kończąc tym samym sześcioletnie panowanie Japończyka.
Trzeba jednak dodać, że Kobayashi i tak osiągnął dużo. Startował z kontuzją szczęki. Tak więc zjedzenie przez niego 63 hot dogów należy uznać za duży sukces. Obaj walczyli do
ostatniej minuty. Szli hot dog w hot dog. Aż wreszcie okazało się, że organizm Amerykanina jest bardziej przystosowany do pochłaniania tego typu jedzenia. Bo - jak to określili sędziowie -
Takeshiemu przydarzyła się "cofka". W szczegóły nie będziemy wchodzić.
Amerykanin nie posiada się z radości. Wreszcie tytuł w pożeraniu tej najbardziej amerykańskiej potrawy powrócił do Stanów. I to w Dzień Niepodległości. Konkurs oglądało aż 50 tysięcy ludzi, a o zwycięstwo walczyło 17 zawodników, w tym dwie kobiety.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl