Filmowa rola Harry'ego Pottera to nie bułka z masłem! Grający czarodzieja Daniel Radcliffe musiał zakładać bieliznę z "pampersem", by na planie "Zakonu Feniksa" nie zrobić sobie krzywdy.
Taką wzmacnianą miękką wszywką bieliznę noszą głównie kolarze. Radcliffe zakładał ją podczas kręcenia "Harry'ego Pottera i Zakonu Feniksa". "Miałem też spodnie, które musiały wcześniej należeć do chippendalesów. Miały rzep, który rozdzierał się, żebym mógł latać na miotle, a potem z powrotem się sklejał" - opowiada aktor.
Ale to i tak nie był najbardziej ekstremalny aktorski kostium Radcliffe'a. W spektaklu "Equus" na deskach londyńskiego teatru młody gwiazdor występuje całkiem nago. Gra młodego chłopaka, który ma erotyczną obsesję na punkcie koni.
"Przyjąłem tę rolę, by wstrząsnąć widzami. Bo ludzie myślą, że jestem takim Piotrusiem Panem. A ja na pewno nim nie jestem, przysięgam" - mówi 17-letni aktor.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|