Dziennik Gazeta Prawana logo

Harry Potter musiał chronić swoją męskość

13 października 2007, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Filmowa rola Harry'ego Pottera to nie bułka z masłem! Grający czarodzieja Daniel Radcliffe musiał zakładać bieliznę z "pampersem", by na planie "Zakonu Feniksa" nie zrobić sobie krzywdy.

Taką wzmacnianą miękką wszywką bieliznę noszą głównie kolarze. Radcliffe zakładał ją podczas kręcenia "Harry'ego Pottera i Zakonu Feniksa". "Miałem też spodnie, które musiały wcześniej należeć do chippendalesów. Miały rzep, który rozdzierał się, żebym mógł latać na miotle, a potem z powrotem się sklejał" - opowiada aktor.

Ale to i tak nie był najbardziej ekstremalny aktorski kostium Radcliffe'a. W spektaklu "Equus" na deskach londyńskiego teatru młody gwiazdor występuje całkiem nago. Gra młodego chłopaka, który ma erotyczną obsesję na punkcie koni.

"Przyjąłem tę rolę, by wstrząsnąć widzami. Bo ludzie myślą, że jestem takim Piotrusiem Panem. A ja na pewno nim nie jestem, przysięgam" - mówi 17-letni aktor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj