W rodzinnej stadninie koni w Gałkowie przyszła mama dostała nagłych skurczy. Decyzję podjęto natychmiast i Karolina została przewieziona do prywatnej kliniki położniczej w Warszawie. Ale po chwili strachu wszystko poszło dobrze.
Jak ustalił "Fakt", syn Piotra i Karoliny oraz jego mama są w znakomitej formie. "Jesteśmy bardzo szczęśliwi i czekamy tylko na tatę" - powiedziała Wanda Ferenstein, mama Karoliny i świeżo upieczona babcia.
Piotr Kraśko, który jest w USA, zaledwie kilka dni temu opowiadał "Faktowi", że planuje przylot do Polski pod koniec czerwca.... Tymczasem, jak się okazuje, jego syn nie chciał czekać tak długo. "Dlatego będę w Polsce najszybciej, jak się da" - mówi Kraśko. I podkreśla: "Jestem bardzo szczęśliwy".
Rodzice już przygotowali miejsce dla małego Konstantego (takie imię będzie nosił syn Karoliny i Piotra) w Gałkowie, gdzie znajduje się rodzinny dom Ferensteinów.