Dziennik Gazeta Prawana logo

Krwiożercza wiewiórka zaatakowała w Niemczech

13 października 2007, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Każde rude jest wredne. Udowodniła to pewna niemiecka wiewiórka. Wskoczyła przez okno do mieszkania i rzuciła się z zębami na właścicielkę. Potem z zakrwawionymi, wyszczerzonymi zębami biegała po ulicy, gryząc kogo popadnie. Trzy osoby leczą teraz rany.

Płacząca z bólu kobieta wybiegła z mieszkania. Błagała o pomoc, ale każdy bał się podejść, bo wściekła wiewióra wisiała jej na ręku, z zębami wbitymi w ciało. Wreszcie Niemka strząsnęła zwierza na ziemię.

Wiewiórze jednak morderczy szał nie przeszedł. Najpierw ugryzła przechodzącego mężczyznę, a potem popędziła do pobliskiego ogródka. Tam rzuciła się na staruszka, który spokojnie kopał ogródek. To była ostatnia ofiara rudej bestii.

Gdy zwierz wbił w jego nogę ostre zęby, mężczyzna chwycił za motykę. Jedno silne uderzenie i gryzoń przeniósł się do krainy szczęśliwych wiewiórek.

Teraz pogryzionych ludzi czekają bolesne zastrzyki, bo lekarze nie czekają na wyniki sekcji, czy zwierzak był wściekły, czy nie, tylko od razu wolą zaszczepić przeciwko wściekliźnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj