Dziennik Gazeta Prawana logo

Biegła po pomoc z lisem wgryzionym w rękę

6 listopada 2008, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
By żyć w tak trudnym stanie, jak Arizona, trzeba być twardym. Ale pewna Amerykanka okazała się bardziej wytrzymała niż najwięksi twardziele. Przebiegła półtora kilometra z wściekłym lisem, który wgryzł się jej w ramię. Potem zwierzaka wrzuciła do bagażnika i pojechała do szpitala.

Kobieta biegała niedaleko miasteczka Prescott, gdy nagle ugryzł ją lis. Nawet nie zapłakała z bólu, tylko złapała go za kark, by zabrać ze sobą do lekarza. Zwierzak jakoś się wykręcił i wbił zęby w rękę. Na twardej Amerykance nie wywarło to nawet najmniejszego wrażenia.

Złapała go tylko mocno, by nie uciekł i z zębami wbitymi w ramię przebiegła 1,5 kilometra do miejsca, gdzie zostawiła samochód. Tam wyrwała lisa z ręki, wrzuciła go do bagażnika i pojechała do najbliższego szpitala.

Okazało się, że zwierz jest chory na wściekliznę. Kobieta i policjant, który miał styczność z lisem, dostali już serię zastrzyków. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że Amerykance nic się nie stanie. W końcu tak twardej kobiecie nie dałby rady nawet sam Chuck Norris.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj