Słynna dziennikarka Jolanta Pieńkowska i jeden z najbogatszych Polaków Leszek Czarnecki nadal są parą. Właśnie utarli nosa wszystkim, którzy życzyli im rychłego rozstania, pojawiając się razem na bankiecie we Wrocławiu.
Gwiazda "Dzień dobry TVN" przyjechała do swego ukochanego na otwarcie jego najnowszej inwestycji - galerii handlowej Arkady Wrocławskie. Leszek
Czarnecki był dumny, mając u boku piękną dziennikarkę. Zakochani cały wieczór szeptali coś do siebie i darzyli się ciepłymi gestami - opisuje imprezę "Fakt"
"Już mówiłam, że nasze rozstanie to tylko i wyłącznie plotki!" - powiedziała "Faktowi" Jolanta Pieńkowska. Nic dziwnego, że w głosie znanej dziennikarki i szefowej luksusowego magazynu dla pań słychać ulgę i szczęście. Do niedawna na warszawskich salonach aż huczało od plotek, jakoby Czarnecki po niecałym roku znajomości porzucił Pieńkowską. Ona sama odpierała te ataki z godnością.
"To bzdury" - mówiła w lutym na łamach "Faktu". Dlaczego jej związek z przystojnym miliarderem budzi taką zawiść? Bo niejedna kobieta byłaby zainteresowana zajęciem miejsca u boku biznesmena. Leszek Czarnecki zawędrował przecież w tym roku na listę najbogatszych ludzi świata miesięcznika "Forbes". Jego majątek oszacowano na około 2 miliardy dolarów! A we wtorek wieczorem we Wrocławiu uroczyście otworzył największe w mieście centrum handlowe Arkady Wrocławskie.
Choć zwykle para jak ognia unika wspólnego bywania na oficjalnych imprezach, tego dnia zrobili wyjątek. Dziennikarka w czarnej koktajlowej sukience wyglądała olśniewająco. Budziła zachwyt mężczyzn i zazdrość kobiet. A wyśmienity humor po udanym wieczorze nie opuszczał jej jeszcze następnego dnia. I choć Pieńkowska słynie z dyskrecji, "Faktowi" uchyliła rąbka tajemnicy co do kolejnych wspólnych planów z milionerem. "Planujemy razem wakacje. Ale nic więcej nie powiem.." - zawiesiła tajemniczo głos.
"Już mówiłam, że nasze rozstanie to tylko i wyłącznie plotki!" - powiedziała "Faktowi" Jolanta Pieńkowska. Nic dziwnego, że w głosie znanej dziennikarki i szefowej luksusowego magazynu dla pań słychać ulgę i szczęście. Do niedawna na warszawskich salonach aż huczało od plotek, jakoby Czarnecki po niecałym roku znajomości porzucił Pieńkowską. Ona sama odpierała te ataki z godnością.
"To bzdury" - mówiła w lutym na łamach "Faktu". Dlaczego jej związek z przystojnym miliarderem budzi taką zawiść? Bo niejedna kobieta byłaby zainteresowana zajęciem miejsca u boku biznesmena. Leszek Czarnecki zawędrował przecież w tym roku na listę najbogatszych ludzi świata miesięcznika "Forbes". Jego majątek oszacowano na około 2 miliardy dolarów! A we wtorek wieczorem we Wrocławiu uroczyście otworzył największe w mieście centrum handlowe Arkady Wrocławskie.
Choć zwykle para jak ognia unika wspólnego bywania na oficjalnych imprezach, tego dnia zrobili wyjątek. Dziennikarka w czarnej koktajlowej sukience wyglądała olśniewająco. Budziła zachwyt mężczyzn i zazdrość kobiet. A wyśmienity humor po udanym wieczorze nie opuszczał jej jeszcze następnego dnia. I choć Pieńkowska słynie z dyskrecji, "Faktowi" uchyliła rąbka tajemnicy co do kolejnych wspólnych planów z milionerem. "Planujemy razem wakacje. Ale nic więcej nie powiem.." - zawiesiła tajemniczo głos.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|