Janet Jackson już wkrótce może stać się biedniejsza o 120 mln dolarów. I to nie za sprawą rozrzutnego trybu życia, ale odszkodowania, które będzie musiała zapłacić jednemu ze swoich fanów. Ochroniarze Jackson zaczęli go dusić, gdy ten próbował przekazać jej liścik podczas zabawy w klubie.
Pobity i podduszony fan po spotkaniu z ochroniarzami Janet musiał skorzystać z pomocy lekarzy, a teraz domaga się od swojej ulubienicy aż 120 mln dolarów, czyli ponad 340 mln zł odszkodowania.
Jest raczej mało prawdopodobne aby sąd przyznał mu aż tak wysokie zadośćuczynienie, ale fan wokalistki się tym nie przejmuje. Zapowiada, że będzie walczył, bo został potraktowany bardzo brutalnie.
Niewiele brakowało, a do procesu wcale by nie doszło. Obrońcy Jackson chcieli oddalenia pozwu, ale okazało się, że gwiazda skłamała podczas przesłuchania. Janet minęła się z prawdą, podając fałszywą liczbę ochroniarzy, którzy pracowali dla niej tamtego feralnego wieczoru. Sąd po wykryciu kłamstwa postanowił, że proces jednak się odbędzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|