Dziennik Gazeta Prawana logo

Justin wstydzi się... swojej pupy

13 października 2007, 14:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czego wstydzą się gwiazdy? Niektóre twierdzą, że są za grube, inne - że mają za małe piersi, wałki tłuszczu, czy nie taki jak trzeba nos. A Justin Timberlake? On wstydzi się... swojej pupy. Podczas kręcenia swojego nowego filmu wprost błagał reżysera, by ten wyciął sceny, w których widać jego nagie pośladki.

Choć piosenkarz jest uznawany za jednego z najprzystojniejszych i najlepiej ubranych, też ma kompleksy. I to do takiego stopnia, że postanowił zabawić się w cenzora. I tu westchnienie zawodu wydadzą z siebie jego fanki. Drogie panie, jeszcze długo nie zobaczycie nagich pośladków Justina. Już on o to zadba.

A tak niewiele brakowało i fanki byłby zadowolone. Podczas kręcenia scen do filmu "Black Snake Moan" piosenkarz musiał wystąpić w scenie łóżkowej. Jego nagą pupę było widać podczas miłosnych igraszek z Christiną Ricci. "W pierwszej wersji filmu było widać mój tyłek, ale zaprotestowałem i na szczęście go wycięli" - twierdzi Timberlake. Przyznał też na marginesie, że udawanie seksu przed kamerami jest co najmniej dziwne.

Zobacz trailer filmu "Black Snake Moan", z którego usunięto sceny z pupą Justina Timberlake'a.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj