Henryczek, najukochańszy futrzak na ziemi, utknął w zlewie domu w Tamworth, w brytyjskim hrabstwie Staffordshire. Miękkie ciałko chomika szczelnie wypełniło kilkucentymetrowy odpływ i nie było sposobu, by odetkać rurę, nie odbierając mu przy tym życia. Zwierzak jednak przeżył, bo właściciel... odessał go z rury odkurzaczem.
Chomik wyszedł z opresji ze zmierzwioną czupryną i startymi pazurkami. Sam jednak nie mógł sobie poradzić. Bo choć jego małe łapki dramatycznie tarły o wnętrze rury, nie drgnął ani o centymetr. Ratunku nie potrafiła nawet znaleźć wezwana przez właścicielkę pomoc w postaci członków Królewskiego Towarzystwa na rzecz Walki z Okrucieństwem wobec Zwierząt (RSPCA).
Dopiero bohaterski mąż właścicielki Henryczka znalazł sposób na jego uratowanie. Postanowił chomika odessać. I udało się. Ssący cug odkurzacza z wąską końcówką wyciągnął futrzanego biedaka z mokrego więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|