Dziennik Gazeta Prawana logo

Wykopał fortunę spod ziemi

12 października 2007, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niektórzy to mają szczęście! Pewien japoński robotnik musiał być w szoku, gdy przez przypadek wykopał plastikowy pojemnik, w którym znajdowało się aż 50 mln jenów (ok. 420 tys. dolarów). Znalezisko oddał policji, ale jeśli przez pół roku nikt się po pojemnik nie zgłosi, pieniądze będą jego!

Budowlaniec znalazł gotówkę podczas kopania wąskiego rowu na pustej działce pod miastem Owariasahi. Uczciwy robotnik odniósł pojemnik z zawartością do komisariatu policji. Teraz musi odczekać. Jeśli w ciągu sześciu miesięcy nie znajdzie się właściciel fortuny, to pieniądze - po potrąceniu 30-procentowego podatku - trafią na jego konto.

Nie jest to jednak największy skarb znaleziony w Japonii. W 1980 roku, na jednej z ulic w centrum Tokio, kierowca ciężarówki znalazł worek, w którym było aż sto milionów jenów (ok. 850 tys. dolarów). Właściciela nie znaleziono i kierowca zainkasował należne mu 70 mln jenów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj