Dziennik Gazeta Prawana logo

Zgłosiła kradzież własnej marihuany

12 października 2007, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pewna Nowozelandka z płaczem wbiegła na komisariat w mieście Napier. I zgłosiła, że ktoś ukradł jej... wiaderko z marihuaną, którą sobie wyhodowała.

Błagała funkcjonariuszy, by złapali złodzieja, który upatrzył sobie jej sadzonki. Bo to nie był pierwszy raz, gdy ktoś ukradł jej najpiękniejsze sadzonki, nad którymi spędziła wiele czasu, by ładnie i zdrowo rosły.

Policjanci obiecali, że zajmą się złodziejem. Ostrzegli tylko kobietę, że jeśli udowodnią, że kradzież upozorowała, a konopie tak naprawdę sprzedała, to grozi jej areszt. Nowozelandka przyrzeka jednak na wszystkie świętości, że ona tylko hoduje zioło na własny użytek i nie ma zamiaru łamać prawa, sprzedając go.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj