Wyglądali jak groźni piraci. Tylko ich flotylla była niepoważna. Na swych gumowych łódeczkach-kaczuszkach podpłynęli pod pasażerski liniowiec "Queen Elizabeth 2" i okazało się, że to tylko reklama jednego z australijskich magazynów dla mężczyzn.
Mężczyźni wyglądali jak prawdziwi korsarze. Przepaski na oczach, pasiaste, marynarskie koszulki i plastikowe szable w ręku. Byli tak odważni, że nawet nie czekali na zmierzch. Tylko na gumowych kaczorkach dopłynęli pod burtę okrętu.
Dotknęli kadłuba i odpłynęli do brzegu. A pasażerowie pewnie trzęśli się z przerażenia, że zuchwali morscy rabusie mogli powrócić. Tym razem na gumowych krokodylach...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|
