Przerażony mężczyzna i jego żona zaczęli przeszukiwać dom. Myśleli, że padli ofiarą złodzieja. Dlatego już wychodzili z domu, by pójść na policję, ale właśnie wtedy usłyszeli cichy chrobot myszy. Coś ich wtedy tknęło. Zajrzeli do mysiej dziury i to był strzał w dziesiątkę. Właśnie tam tkwiła koperta z pieniędzmi.
Nie wiadomo, co mąż i żona zrobili z myszą-złodziejką. Czy, według chińskich zwyczajów, złodzieja skazali na śmierć, czy też darowali mu życie, bo jakimś cudem gryzoń banknotów nie zniszczył.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
