"To był prawdziwy test dla mojej znajomości miasta" - śmieje się listonosz.
Nawet przez chwilę nie pomyślał, by kartkę wyrzucić. Bo przecież korespondencja to rzecz święta i - według tradycji brytyjskiej poczty - każda przesyłka musi być doręczona. Dlatego Gardiner nie uważa się za bohatera. Spełnił tylko swój obowiązek.
Kartkę wysłali koledze Anglicy, którzy bawili się w Krakowie. Ciekawe tylko, czy gdyby Polak wysłał podobnie zaadresowaną kartkę, tyle że do Warszawy, też by doszła...
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
