Do czasu, aż pies zostanie uwiązany na smyczy, nie będziemy przynosić wam listów. Informację tej treści przekazała właścicielom bullmastiffa poczta w Penfield Grove z zachodniego Yorkshire. Ich pupil zbyt często atakował listonosza. Niestety, pocztowcy zastosowali odpowiedzialność zbiorową i listów nie przynoszą ludziom z całej ulicy.
Poczta Jej Królewskiej Mości była na tyle uprzejma, że sąsiadów właścicieli bullmastiffa uprzedziła o niedoręczaniu poczty odpowiednim pismem. Do czasu, aż właściciele nauczą psa dyscypliny albo choć właściwie go uwiążą, każdy będzie musiał po pocztę fatygować się sam.
Mieszkańcy pechowej ulicy denerwują się, szczególnie ze względu na starsze osoby bez środka transportu i z problemami w poruszaniu się. Będą mieć dużo kłopotów, jeżeli nie otrzymają
rachunków.
Dziennikarz "Daily Mail" rozmawiał z włascicielem psa i ten - skruszony - obiecał wzmocnić płot, który powinien utrzymać psa z dala od listonoszy. Myśli też o kupnie
grubszego łańcucha, bo poprzedni zerwał się niczym zwykły sznurek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|