Dziennik Gazeta Prawana logo

Strażacy ożywili spalonego chomika

12 października 2007, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Teoretycznie spalony chomik powrócił do świata żywych dzięki szybkiej interwencji straży pożarnej, łykowi słodkiego napoju i masażowi brzuszka. Ten cud wydarzył się w hrabstwie Essex w Wielkiej Brytanii.

Chomik o wdzięcznym imieniu Christmas (Boże Narodzenie) chrobotaniem obudził w środku nocy czterolatka, więc za karę musiał powędrować do kuchni. Mama chłopca była na tyle nieprzytomna, że - stawiając klatkę ze zwierzakiem na kuchence - odkęciła gaz i zapaliła ogień. Poszła usypiać syna, a klatka stanęła w ogniu.

"Czemu akurat postawiłam go na kuchence, sama nie wiem..." - mówiła później kobieta. Gdy przyjechali strażacy, Christmas leżał z osmalonymi łapkami w górze. Zdawało się, że to już eks-chomik, ale zwierzak miał szczęście.

Strażacy podali mu trochę czystego tlenu z maski, do pyszczka wlali łyk napoju jagodowego, a potem wymasowali mu brzuszek. Osmalony chomik leniwie ziewnął, odetchnął i... stanął na nogi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj