Okazało się, że inni konkursowicze nie mieli aż tak zwariowanych pomysłów. Hilgert wygrał w cuglach. A że słowo się rzekło, to musiał spełnić swą obietnicę. Nie mógł jednak rozdać pieniędzy mieszkańcom swej rodzinnej Moguncji, bo tam przepisy zabraniają otwierać w ratuszu okien.
Na pomoc mężczyźnie ruszyły władze Kaiserslautern, traktując rozdawanie kasy jako świetną reklamę miasta. Dlatego na głównym placu stanął podnośnik, z którego kierowca tira rozrzucał banknoty. A policja pilnowała, by ludzie nie pozabijali się, walcząc o 75 tys. euro.
A Hilgert się cieszy, bo i tak w kieszeni zostanie mu sporo gotówki...
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
