50 tysięcy euro w czekach podróżnych i dwa tysiące euro w gotówce. Co zrobić z takimi pieniędzmi - przed tym trudnym dylematem stanął 59-letni Brytyjczyk. Odpowiedź przyszła po kilku głębszych. Mężczyzna postanowił rozdać tysiące euro ludziom napotkanym na lotnisku na Majorce.
na Majorkę wybrał się z grubą kasą w kieszeni. Jak potem ustaliła policja, był to . Mężczyzna jednak wcale nie zamierzał wydać pieniędzy na wielką szaloną imprezę czy zwiedzanie wyspy.
Na lotnisku zdziwieni pasażerowie zobaczyli , który wręcza napotkanym ludziom pieniądze i czeki. Zainteresowała się nim policja, według której wionęło od niego i "nie był świadom swych czynów".
Mężczyzna został zatrzymany. Policja skontaktowała się z konsulatem brytyjskim w Palma de Mallorca. A po sprawdzeniu, że pieniądze rzeczywiście należały do niego, . Nie wiadomo, ile ze spadku zabrał ze sobą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|