Dziennik Gazeta Prawana logo

Kot postrachem brytyjskich listonoszy

12 października 2007, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O tym, że psy nienawidzą listonoszy, wiedzą wszyscy, ale żeby postrachem doręczycieli był zwykły kot? Brytyjska poczta odmówiła dostarczania przesyłek jednej z mieszkanek Huddersfield, która ma... niezwykle agresywnego kociaka.

Dipity non stop chodzi po domu i czeka na intruza. Gdy tylko listonosz wsadzi rękę z przesyłką do skrytki w drzwiach, kot od razu atakuje. Skacze i wbija pazury w dłoń doręczyciela. Ostatni, który pani Sarah Gregg przyniósł pocztę, spędził tydzień w szpitalu. Lekarze musieli zszyć mu rękę.

Teraz kobieta zastanawia się, co zrobić, by dogadać się z pocztą. Obiecuje, że przy drzwiach zamontuje normalną skrzynkę na listy, a na domu powiesi tabliczkę "Uwaga, zły kot". I choć kociak jest z piekła rodem i tylko czeka, by dobrać się do skóry każdemu, kto przychodzi do domu, właścicielka tak go kocha, że na pewno nikomu go nie odda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj