Święta to czas magiczny, a przekonali się o tym na własnej skórze pasażerowie autobusu w amerykańskim mieście Spokane. Ni z tego, ni z owego jedna z podróżnych zaczęła rozdawać ludziom koperty z pieniędzmi. Potem krzyknęła tylko "Wesołych świąt!" i zniknęła w innym autobusie.
Tajemnicza Mikołajka i dwóch małych chłopców - jej pomocników - wprawili pasażerów w ogromne zdumienie. Kobieta nagle wyjęła ze swojej torby około 20 kopert. W każdej z nich była kartka ze świątecznymi życzeniami i 50 dolarów (niecałe 150 złotych). Hojna pasażerka szybko rozdała podarki i czym prędzej przesiadła się do innego autobusu. Nikt nie zdążył zareagować - takie było zdziwienie pasażerów.
Szefowie firmy przewozowej starali się znaleźć Mikołajkę. Jednak wszystko działo się tak szybko, że żaden z pasażerów nie był w stanie dokładnie opisać wyglądu kobiety.
"To był fantastyczny, niesamowity gest. Aż dreszcze przechodzą po plecach" - opowiada kierowca autobusu, który odwiedziła tajemnicza Mikołajka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl