Dziennik Gazeta Prawana logo

Piotr Machalica: Już nie mogę pomóc Edycie

12 października 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Opuszczona i potępiona przez przyjaciół Edyta Olszówka cierpi po tym, jak pobiła podczas lotu do Chicago stewardesę. Wybrykiem gwiazdy załamany jest też jej były ukochany Piotr Machalica. "To sprawa dla psychiatry albo psychologa" - mówi "Faktowi".
"Edyta trochę wypiła i popadła w stan, jaki popadła" - mówi zagadkowo o wydarzeniach, które rozegrały się 16 listopada. "Stewardesa w tym całym zajściu była zdecydowanie osobą poszkodowaną" - dodaje. Stara się jednak bronić Olszówki. "Agresja Edyty nie była zaplanowana ani przemyślana" - wyjaśnia. Na jej usprawiedliwienie mówi, że aktorka przechodzi właśnie trudny okres w życiu. I że tylko specjalista jest w stanie wyjaśnić dokładne przyczyny jej karygodnego zachowania.

"Edyta jest przemęczona, pracuje jak wół. Ma nerwy do wymiany" - tłumaczy swoją byłą ukochaną Piotr Machalica. "Myślę, że do dzisiaj żałuje tej awantury i ma z tym kłopot" - kwituje. Przyznaje jednak, że nie potrafi jej pomóc.

To przykre. Tym bardziej że nikt nie zna Edyty Olszówki tak dobrze jak Piotr Machalica. W końcu spędził z nią pięć ostatnich lat życia. To ona ratowała go z rodzinnych i finansowych opresji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj