Liczący sobie 82 wiosny weteran II wojny światowej został na nowojorskim torze wyścigów Monticello uderzony w głowę przez konia. Silny wstrząs spowodował, że starszy pan odzyskał wzrok w oku uszkodzonym przez niemiecki szrapnel 60 lat temu!
Don Karkos zakładał właśnie uprząż na szyję swojego podopiecznego - konia o imieniu My Buddy Chimo - gdy ten z całej siły potrząsnął głową i znokautował mężczyznę.
"Całe życie chodziłem z tym do lekarzy, a oni mówili, że nic nie da się zrobić" - śmiał się Karkos. Lekarze sądzą, że cios przesunął przemieszczoną soczewkę na właściwe miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|