Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczor Donald ogryziony do kości

12 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Koreański artysta Hyungkoo Lee swoim Animatusem właśnie udowodnił, że szokować można nawet znanymi bohaterami filmów animowanych. Spod jego ręki wyszły szkielety z kreskówek Disneya i Warner Bros, m.in. struś pędziwiatr, królik Bugs i myszka Miki.

Od bielejących kości kaczora Donalda trudno odwrócić wzrok. Bo choć wygląda to nieprzyjemnie, niewątpliwie fascynuje. Dwuwymiarowe postacie, które były dotąd jedynie barwnymi kształtami wprawianymi w ruch sprawną ręką animatora, stały się teraz jakby bardziej ludzkie. A pokazanie wnętrza, dosłownie, postaci istniejących dotąd jedynie na filmowych taśmach, sprawia, że zyskują duszę - przynajmniej tak tłumaczy swoje prace sam artysta.

Animatus, łacińskie słowo, od którego wywodzi się termin animacja, oznacza pierwszy oddech życia, jaki ciało matki przekazuje zarodkowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj