Dziennik Gazeta Prawana logo

Najsłynniejsza mysz świata ma urodziny

18 listopada 2008, 10:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziś 80. urodziny najsłynniejszego animowanego dziecka Walta Disneya, czyli czarnej, uszatej Myszki Miki. Sympatyczny gryzoń przez osiem dekad wystąpił w co najmniej 120 serialach i filmach. Był bohaterem wielu komiksów, książek i gier komputerowych. Przyniósł wytwórni Disneya miliardowe zyski. Mimo swojego imponującego dorobku, na emeryturę jeszcze się nie wybiera.

Myszka Miki pojawiła się w wyobraźni 26-letniego Walta Disneya, gdy w 1928 roku jechał pociągiem z Nowego Jorku do Los Angeles. Disney, rozżalony utratą praw autorskich do swego wcześniejszego bohatera - Królika Oswalda, myślał nad nową postacią - myszką. Zwierzak miał nazywać się Mortimer, ale imię to nie spodobało się żonie reżysera, która zaproponowała "Miki".

Po dwóch krótkich filmikach, które przeszły bez echa, dokładnie 18 listopada 1928 roku - w nowojorskim Coloney Theatre - odbyła się premiera dźwiękowej animacji "Parowiec Willy", gdzie Myszka Miki wcieliła się w rolę marynarza zgrywusa.

>>> Zobacz film "Steamboat Willie"

Siedmiominutową produkcję współtworzył Walt Disney wraz ze swoim najlepszym przyjacielem - rysownikiem i animatorem Ubem Iwerksem. Myszka mówiła jego głosem, była czarno-biała, chuda i miała wyjątkowo spiczasty, długi nos i wielkie oczy. Film okazał się hitem, a sama Miki w 1932 roku przyniosła reżyserowi honorowego Oscara. Zachęcony sukcesem Disney dorysował myszce równie oryginalne towarzystwo, m.in. pyskatego Kaczora Donalda i gapowatego psa Pluto.

W 1935 roku słynny gryzoń przeszedł metamorfozę, dzięki której wyglądał mniej więcej tak jak dziś. Animator Fred Moore skrócił mu nos, uczynił jego sylwetkę krąglejszą, a na ręce założył białe rękawiczki. Wtedy również pierwszy raz Miki pokazała się swoim fanom w kolorze w krótkometrażówce "Koncert zespołu".

>>> Zobacz Myszkę Miki po lilftingu w filmie "The Band Concert"

Disney szybko zorientował się, że jego postaci to świetne maszynki do robienia pieniędzy, dlatego też stopniowo Miki i spółka stawały się doskonale rozpoznawalną marką. W latach 50. dorobiły się własnego komiksu, parku rozrywki i telewizyjnego show "Mickey Mouse Club".

Z czasem, gdy hitami okazały się również inne kreskówki wytwórni, gryzoń musiał grzecznie podzielić się popularnością z m.in. "Zakochanym kundlem", "101 dalmatyńczykami" i "Śpiącą królewną". Wciąż jednak pozostaje najbardziej rozpoznawalnym bohaterem Disneya.

Właściciele praw autorskich do jego postaci chwalą się nawet, że kojarzy go aż 98 procent dzieci w wieku od 3 do 11 lat, a trwale zapisać się w świadomości rozkojarzonych kilkulatków to niebywały sukces. Teraz Myszce Miki pozostaje tylko życzyć grubo ponad 100 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj